Łódzki port lotniczy jest przygotowany do przyjęcia dodatkowych samolotów, które będą u nas lądować w czasie remontu na Okęciu. Przez trzy pierwsze weekendy września trzeba będzie obsłużyć co najmniej 226 starty i lądowania. W sumie około 30-40 tysięcy pasażerów.
Pierwsze dwa „dodatkowe” (czyli spoza regularnego rozkładu lotów) samoloty linii Wizz Air przylecą do Łodzi już jutro późnym wieczorem. Najtrudniej będzie jednak w sobotę o świcie, kiedy odbywać się będzie odprawa 4 samolotów jednocześnie zabierających ok. 720 pasażerów. W sumie w sobotę odprawione będą 42 samoloty.
Oprócz Wizzaira do Łodzi przeniosą się także: Norwegian Air Shuttle, Lot Charters, Air Italy Polska, Eurocypria, Travel Service, Small Planet. We wrześniowe weekendy zabiorą pasażerów w podróż do: Francji, Włoch, Hiszpanii, Belgii, Szwecji, Norwegii i Holandii.
Tę niełatwą operację poprzedziły kilkutygodniowe przygotowania, konieczna była znaczna reorganizacja pracy - nie tylko na lotnisku. Na czym polegały zmiany?
Dokumenty dla pasażerów czarterów wydawane będą w Terminalu 1. Po ich odbiorze turyści specjalnie wyznaczoną i skróconą drogą będą mogli przejść do Terminalu 2.
Znacznie zwiększyła się liczba miejsc parkingowych wokół lotniska - z 350 do 700. Przygotowano też miejsca dla autokarów. Ulica Plocka została zamknięta dla ruchu. Wprowadzono też zakaz wjazdu samochodem pod Terminal 2 (zakaz nie obowiązuje tylko pasażerów niepełnosprawnych). Do rozkładów jazdy miejskich autobusów wróciła natomiast linia „L”, łącząca lotnisko z dworcami Łódź Kaliska i Łódź Fabryczna. Będzie kursować od 4.15 rano aż do północy. A jeśli samolot spóźni się, zmieni się też rozkład jazdy autobusu. Połączenia kolejowe również zostały dostosowane do potrzeb wylatujących i przylatujących do Łodzi pasażerów. Na przykład ostatni pociąg InterREGIO z Łodzi Fabrycznej do Warszawy Wschodniej został przesunięty z godziny 19.32 na 0.45.
Port doposażono w niezbędny sprzęt: schody do samolotów, wózki bagażowe czy agregaty. Na terminalach pojawiło się 10 dodatkowych monitorów-wyświetlaczy i nowe tablice z planem. A po płycie lotniska pojadą dwa dodatkowe autobusy udostępnione przez łódzkie MPK. Wyznaczone zostało miejsce, w którym będzie funkcjonował punk medyczny i parking dla karetki pogotowia.
Nowym elementem w otoczeniu lotniska staną się namioty (pełniące funkcję poczekalni i punktu gastronomicznego) i zadaszony tunel prowadzący do Terminalu 2, w którym rozpoczynać się będzie odprawa.
Pojawi się też więcej ulotek informacyjnych, a okazjonalnie rozdawane będą upominki dla dzieci. Turystom pomagą wolontariusze ubrani w koszulki z logo ŁESK 2016 i kamizelki odblaskowe z napisem „Informacja. Port lotniczy Łódź".
Nad bezpieczeństwem ruchu wokół lotniska czuwać będzie policja oraz patrole strażników miejskich. Straż Graniczną wzmocnią funkcjonariusze z warszawskiego lotniska oraz z Kielc. Zwiększy się też liczba lotniskowych strażaków.
- Jesteśmy przygotowani na wszelkie sytuacje. Jednak ten plan jest wyjątkowo napięty. Margines błędu jest niewielki. Trzeba pamiętać, że na przykład warunki atmosferyczne lub nadzwyczajne opóźnienia mogą spowodować pewne komplikacje. Byłbym spokojniejszy, gdyby ta operacja odbywała się za rok, gdy do użytku oddamy Terminal 3, wtedy jedynym ograniczeniem byłaby tylko płyta postojowa ograniczona do 8 samolotów – powiedział wiceprezydent Łukasz Magin, który sprawdzał dziś stan przygotowania Portu Reymonta do przejęcia operacji lotniczych z warszawskiego Okęcia.
Jak poinformował dziś prezes lotniska Leszek Krawczyk, koszt przygotowań do operacji wrześniowej wyniósł 200 tys. zł, ale zysk z obsługi „obcych” maszyn wyniesie milion złotych. Port zarobi na: opłatach lotniskowych, sprzątaniu pokładów, usługach dla pasażerów i in. - Liczymy na to, że niektóre linie zostaną u nas na stałe. Jesteśmy tańszym portem od Okęcia, a także sprawniej i szybciej obsługujemy pasażerów, a dojazd do Łodzi też jest przecież dobry - podkreślił prezes lotniska.
Źródło: Wirtualna Łódź - Urząd Miasta Łodzi


