Premier Izraela Benjamin Netanyahu poleciał zainstalować na pokładzie samolotu, którym miał lecieć wraz z żoną Sarą z oficjalną wizytą do Francji i Kanady, ogromne, podwójne małżeńskie łoże, które kosztowało skarb państwa 310 tys. dolarów. Kłopot w tym, że nie zmieściło się ono do samolotu.
Administracja szefa rządu Izraela, gdy okazało się, że do "zwyczajnego" Boeinga 757 nie zmieściło się łóżko premiera, była zmuszona wyczarterować większy samolot, Boeing 767. Wczoraj premier dotarł nim do Francji. Wizyta Netanyahu jest związana z wstąpieniem Izraela do OBWE.
Źródło: inopressa.ru/echo.msk.ru

