Awaria Boeinga LOT nad Nowym Jorkiem. "Zemdlała kobieta, dzieci płakały jak oszalałe"

1 post / 0 new
pawi
Portret użytkownika pawi
Offline
Dołączył:: 03/05/2009
Posty: 4848
Awaria Boeinga LOT nad Nowym Jorkiem. "Zemdlała kobieta, dzieci płakały jak oszalałe"

LOT-owski samolot Boeing 767 SP-LPE miał wylecieć z Nowego Jorku do Warszawy w czwartek o 18.00. Z powodu usterki musiał zawrócić Około dwustu pasażerów wciąż czeka na powrót ze Stanów Zjednoczonych. Choć dawno minęła doba od planowanego startu, wciąż nie wiadomo kiedy samolot wróci do Polski.

O kłopotach około 230 pasażerów dowiedzieliśmy się dzięki Alertowi24.

- Boeing 767 rejs 007 z Nowego Yorku do Warszawy miał bardzo poważną awarię ciśnienia i klimatyzacji. Zawrócił i lądował awaryjnie. W samolocie czuć było spaleniznę. Było tak gorąco, że zemdlała kobieta, dzieci płakały jak oszalałe. Przez osiem godzin w samolocie podali raz!!! wodę. Po dwunastu godzinach dali nam hotel - napisał do nas 'Pasażer rejsu 007 NYC-WAW'.

Osiem godzin w popsutym samolocie

Okazało się, że usterkę odkryto w maszynie już w momencie, gdy na pokładzie byli pasażerowie. Samolot stał na lotnisku przez ok. trzy godziny. Usterkę naprawiono i boeing wystartował. Jednak coś było nie w porządku i maszyna musiała wrócić na nowojorskie lotnisko. Przed lądowaniem musiała spalić część paliwa. Samolot latał nad miastem przez cztery godziny.

Rozmawialiśmy z rzecznikiem LOT. Potwierdził: - Samolot ma usterkę. nie wiadomo kiedy będzie mógł wrócić do kraju - mówi nam Andrzej Kozłowski. Podkreśla też, że lądowanie nie było awaryjne. Według jego relacji - z zapasem paliwa do lotu przez Atlantyk - samolot był za ciężki by wylądować.

Podali nam wodę raz!

Pasażer, z którym rozmawialiśmy, nie krył wzburzenia organizacją lotu - Jestem pasażerem, lecę sam, jestem młody wiec sobie poradzę, ale wiecie jak na "atlantykach" jest - bardzo starzy ludzie i mnóstwo dzieci. Teraz kazali być o 13.00 na lotnisku żeby powiedzieć, że coś powiedzą o 16.00. Ja podróżuje sam, ale tu są kilkuosobowe rodziny z małymi dziećmi. Naprawdę dramat. Rodziny dzwonią w Warszawie a LOT nie chce nic powiedzieć. Pozdrawiam i pomóżcie tym, którzy tu zostali. Mi się udało - lecę przez Pragę - opowiada.

Trzydziestu szczęśliwców wróciło przez Pragę

Jednak podobnych szczęśliwców było około trzydziestu. Reszta pasażerów na lot do Polski wciąż czeka na lotnisku w Nowym Jorku. Andrzej Kozłowski powiedział nam, że planowano kolejny start o północy. Jednak samolot wciąż nie jest sprawny

Czas naprawy i wylot do Polski
Naprawa awarii Boeinga trwała niemal cały piątek. Samolot ma wystartować ok. 8.30 czasu polskiego.

wp.pl podało, że samolot, który wystartował w końcu w sobotę rano, spodziewany jest w Warszawie około 16.45. Na pokładzie są 32 osoby. Pozostałe osoby z pierwszego zaplanowanego lotu odleciały do Warszawy już wcześniej, innymi rejsami.

Śledzenie trasy lotu: http://flightaware.com/live/flight/LOT7/history/20090723/2235Z/KJFK/EPWA

Źródło: gazeta.pl, tvn24.pl, wp.pl, Michal Prus-Bugayski (dziękuję za informację)
Foto: Paweł Jakubowski / pawi





___________________________________________________________________________________


PriceRadar Image Banner 468 x 6016
Samouczek - czyli jak zacząć zabawę ze wstawianiem swoich zdjęć na forum