W miejscowości Uzarzewo w Wielkopolsce do jeziora spadła awionetka. Na razie nie wiadomo dlaczego maszyna uległa katastrofie. Według świadków, pilot zdołał wydostać się z samolotu i został wyłowiony przez przepływającego łódką wędkarza - ale nie wiadomo, co stało się z nim później.
Jak krótko po wypadku powiedział tvn24.pl rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej kpt. Sławomir Brandt, jak dotąd nie udało się odnaleźć pilota, który jak twierdzą świadkowie został zabrany z miejsca wypadku przez przypadkowego wędkarza.
- Awionetka znajduje się około 50 m od brzegu. Jest odwrócona kołami do góry. Jesteśmy w kontakcie z lotniskiem, z którego samolot wystartował, by ustalić tożsamość pilota. Na razie nie trudno stwierdzić dlaczego awionetka runęła do wody - powiedział Brandt krótko po zdarzeniu. Do akcji ratunkowej na miejscu zdarzenia skierowano 10 jednostek straży pożarnej.
Akcję ratunkową na miejscy zdarzenia prowadzi 10 jednostek straży pożarnej.
Więcej informacji w tvn24.pl tvn24.pl
Źródło: tvn24.pl

