Wulkaniczny pył pochodzący z islandzkiego lodowca sparaliżował lotnictwo Europy. W czwartek odwołano ok. 1/4 lotów (od 4 do 5 tysięcy). Z Brukseli nie wylecieli polscy europosłowie, którzy chcą wziąć udział w weekend w uroczystościach pogrzebowych. Popiół w piątek może dotrzeć nad Polskę.
Problemy z komunikacją lotniczą spowodowała erupcja wulkanu na odległej Islandii, w pobliżu lodowca Eyjafjallajokull na południu wyspy. W czwartek ewakuowano stamtąd 800 osób.
Bijąca w niebo z krateru kolumna dymu i popiołu osiąga 11 tysięcy metrów. Podobnie jak w środę, wiatr niesie popioły w kierunku wschodnim, w stronę kontynentu europejskiego.
Samoloty zagrożone
Ogromna chmura pyłów jest niebezpieczna dla samolotów. Popioły wulkaniczne mogą stopić się pod wpływem ciepła silników samolotów, a następnie ponownie stwardnieć w ich wnętrzu. To oznacza jedno: awarię napędu samolotu.
Ponadto chmura może poważnie ograniczać widoczność.
Zamknięte niebo, ale nie islandzkie
W czwartek przestrzeń powietrza została zamknięta nad Wielką Brytanią, Szkocją, Holandią, Norwegią, Danią i Holandią.Częściowo ruch lotniczy został wstrzymany we Francji, Niemczech, Irlandii, Finlandii i Szwecji.
Pomiędzy Europą a USA w czwartek wstrzymano około 80 lotów. Większość z nich to rejsy ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii i z powrotem.
Air France odwołało około stu z 1700 lotów, które średnio samoloty tych linii wykonują codziennie - poinformował rzecznik francuskiego przewoźnika. Na londyńskim Heathrow utknęły dziesiątki tysięcy pasażerów, którym nikt nie potrafił powiedzieć, kiedy samoloty znów zaczną startować.
W czwartek do północy chmura pyłu wulkanicznego może spowodować odwołanie od 4 000 do 5 000 lotów.
Paradoksalnie, komunikacja lotnicza w rejonie samej Islandii nie jest zakłócona, ponieważ wiatr odsuwa chmurę wulkanicznego pyłu od wyspy. Lotnisko w Reykjaviku działało w czwartek normalnie.
Pył nie dotrze nad Polskę
Chmura popiołu ma wpływ także na Polskę. W czwartek odwołano dwa rejsy na trasie Warszawa-Londyn. Pasażerowie mogli zmienić rezerwację lub też postarać się o zwrot kosztów.
Jak zapowiada londyńskie Centrum Ostrzegania o Pyłach Wulkanicznych (VAAC), pyły wulkaniczne znad Islandii dotrą i do naszego kraju. Według meteorologów obejmą jednak niewielki rejon województwa zachodniopomorskiego i Bałtyku.
Na pogrzeb nie przylecą, ale przyjadą
W czwartek z lotniska w Brukseli nie mogli wylecieć polscy eurodeputowani, którzy chcą wziąć w weekend udział w uroczystościach pogrzebowych ofiar sobotniej katastrofy prezydenckiego samolotu. Politycy przebukowali bilety na piątek.
Jednak jeśli i wtedy lotnisko będzie zamknięte, europosłowie zapowiadają, że wyruszą do Polski samochodami albo autobusami. - Żadna chmura pyłu nam nie przeszkodzi dostać się drogą lądową do Polski - powiedział w rozmowie z RMF FM Jacek Protasiewicz.
W związku z brakiem możliwości odlotu przesunięto także wizytę Jerzego Buzka w Watykanie i włoskim Senacie. W komunikacie wystosowanym przez jego biuro zaznaczono, że szef Parlamentu Europejskiego odwiedzi Włochy i Stolicę Apostolską "w najbliższym możliwym terminie".
Kiedy opadnie pył?
Zakłócenia ruchu lotniczego nad Europą, spowodowane wybuchem wulkanu na Islandii, mogą potrwać 48 godzin - ostrzegła w czwartek europejska agencja bezpieczeństwa lotów Eurocontrol. Zdaniem meteorologów, całkowicie pył może opaść dopiero za kilka dni.
Źródło: tvn24.pl, PAP, telegraph.co.uk, RMF FM



Pierwszy raz widzę ze nie ma żadnego samolotu nad Londynem... Co więcej policyjne helikoptery cały dzień stoją w bazie, co nawet "śnieżyce londyńskie" takiego paraliżu nie spowodowały... Teraz nad Londynem można zobaczyć "czerwoną" chmurę, lecz pewności nie dam czy to ta pyłowa, chodź i takie informacje słyszałem, iż taki kolor chmura pyłu może mieć...