Lotnisko ma już oferty banków na finansowanie rozbudowy i zgodę Urzędu Zamówień Publicznych na podpisanie umowy z wykonawcą. Tymczasem przewoźnicy ogłaszają kolejne połączenia, w tym na główne lotnisko Barcelony - El Prat.
Problemy z rozbudową Gdańskiego lotniska powoli stają się przeszłością. Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy o problemach ze zdobyciem finansowania na rozbudowę portu lotniczego w tym m.in. budowę drugiego terminala, drogi kołowania oraz płyty postojowej. Dziś już wiadomo, że są banki gotowe sfinansować te plany.
- Mamy oferty trzech banków, które zostały zatwierdzone przez komisje kredytowe, każdego z nich. Czekamy jeszcze na jedną, która wiemy że wpłynie. Potem wybierzemy najkorzystniejszą - mówi Tomasz Kloskowski, wiceprezes Portu Lotniczego Gdańsk.
Z kolei w czwartek kontrolę przetargu zakończył Urząd Zamówień Publicznych. Jest ona obowiązkowa w przypadku zamówień o wysokiej wartości współfinansowanych ze środków unijnych. Bez jej pozytywnego wyniku nie można podpisać umowy z wykonawcą.
- UZP nie miał żadnych uwag, tak więc teraz nie ma już przeszkód, aby podpisać umowę - dodaje Kloskowski.
W przyszłym tygodniu zbiera się więc rada nadzorcza portu, która musi wyrazić zgodę na podpisanie umowy i jej finansowanie.
- Jeżeli dostaniemy wiarygodną informację dotycząca całej inwestycji, nie będzie problemów z uzyskaniem przez zarząd lotniska naszej zgody - mówi Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego, które jest współwłaścicielem Portu Lotniczego Gdańsk.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy podpisanie umowy z wykonawcą nowego terminalu, konsorcjum firmy Budimex i Doraco, nastąpi 24 lutego. Od tego dnia będzie ono miało 24 miesiące na zakończenie inwestycji.
Tymczasem kolejni przewoźnicy uruchamiają nowe połączenia z Gdańska. W zeszłym tygodniu pisaliśmy, że tanie linie lotnicze Ryanair uruchomią od 3 maja połączenie do Girony, lotniska oddalonego od Barcelony o niecałe 100 km. Wczoraj jeszcze lepszą wiadomość dla pasażerów z Trójmiasta ogłosił Wizzair. Od 24 kwietnia zacznie on latać na główne lotnisko stolicy Katalonii - El Prat, które oddalone jest od centrum miasta jedynie o 12 km.
Na Gdańsk stawia też polski przewoźnik Jet Air (obecnie obsługuje połączenia do Poznania, Warszawy, Krakowa i Turku). W ciągu kilku miesięcy ma on otworzyć w Rębiechowie swoją bazę techniczną. Jak udało nam się dowiedzieć w najbliższym czasie planuje uruchomić połączenie do Helsinek, a w wakacje zwiększy ilość lotów na trasie Gdańsk - Kraków z dwóch dziennie do trzech. Również LOT jeszcze przed wakacjami ma na tą trasę wpuścić swoje samoloty. Będzie to pierwsze krajowe połączenie LOT-u z pominięciem Warszawy.
Ten rok ma być dla gdańskiego lotniska rekordowy, a liczba obsłużonych pasażerów ma wzrosnąć o 14 proc. i przekroczyć o blisko 200 tys. nie pokonaną dotąd granicę 2 mln.
Jest też jedna zła wiadomość. Od 27 lutego Wizzair przestanie latać do Goteborga, co spowodowane jest niezadowalającym wypełnieniem samolotów, które w zeszłym roku wynosiło średnio 62,2 proc.
Całość artykułu przeczytają Państwo w: Gazecie Wyborczej Trójmiasto
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto


