W samolocie, który wylądował na lotnisku w Thiruvananthapuram w południowoindyjskim stanie Kerala w południowych Indiach znaleziono bombę o wielkości piłki do krykieta.
Bomba znajdowała się w luku bagażowym. Wszystkich pasażerów ewakuowano, nikomu nic się nie stało. Specjaliści sprawdzili maszynę - powiedział agencji Reuters komendant miejskiej policji Ajith Kumar.
Istnieje podejrzenie, że materiał wybuchowy mógł być podłożony w samolocie już po jego wylądowaniu. Nie wiadomo czy bomba miała zostać zdetonowana opdczas lotu.
W Indiach istnieje dużo ugrupowań ekstremistów i maoistów. Często są oni sprawcami zamachów bombowych. Miesiąc temu dokonali zamachu w mieście Pune. Zginęło wtedy 16 osób. W 2008 roku w największej serii zamachów w Bombaju zginęło 166 osób.
Przeredagował PJ na podst. depeszy PAP
Źródło: tvn24.pl / PAP
Foto: Kingfisher


