- Lotnictwo wojskowe USA dokonało pierwszego ataku na cel w Libii przy pomocy bezzałogowego samolotu Predator (ang. - drapieżnik) - podał Pentagon. Departament Obrony nie podał, co dokładnie było celem ataku. Armia USA wydała bardzo zdawkowy komunikat. Podano jedynie, iż atak miał miejsce w dniu wczorajszym przed południem czasu miejscowego w Libii.
Predatory dostały "zielone światło" od Białego Domu do przeprowadzania ataków w Libii w piątek. Bezzałogowe maszyny mają służyć do chirurgicznych ataków na cele w miejscach, gdzie uderzenie klasycznych samolotów stanowi zbyt duże zagrożenie dla cywili.
Predatory latają o wiele niżej i wolniej niż myśliwce, dlatego mogą namierzać swoje cele z większą precyzją. Atak przeprowadzają przy pomocy rakiet Hellfire.
Nad Libię wysłano dwa "zespoły patrolowe", co oznacza pięć bezzałogowców. Pierwszy loty uzbrojonych Predatorów miały się odbyć w czwartek, ale zła pogoda zmusiła maszyny do powrotu do bazy. Nie wiadomo gdzie drony stacjonują. Prawdopodobnie jest to włoska baza Sigonella.
Źródło: tvn24.pl / Reuters
Foto: USAF Senior Airman Julianne Showalter


