Firma Remo-Bud, jeden z wykonawców robót na łódzkim lotnisku złożyła do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości łódzkiego portu lotniczego. Jeśli sąd uzna wniosek za zasadny, to łódzkiemu lotnisku może grozić likwidacja.
- Lotnisko nie zapłaciło firmie kilku milionów złotych - mówi Marek Śniegucki, pełnomocnik Stanisława Jędrzejczaka, właściciela Remo-Budu. - Dość długo trwały rozmowy z lotniskiem. Niestety nie udało się nam porozumieć. Niespełna 50 procent kwoty jest jednak bezsporne.
Według Przemysława Nowaka, prezesa łódzkiego lotniska wniosek o upadłość portu to efekt decyzji poprzednich władz. Próbowaliśmy ugodowo załatwić sprawę, ale się nie udało. Były pomiędzy nami rozbieżności co do kwoty, którą lotnisko powinno zapłacić firmie. Teraz rozmawiamy już z nadzorcą sądowym. To sąd orzeknie czy wniosek jest zasadny. Powinno się to wyjaśnić w przeciągu 2-3 tygodni - mówi Nowak. I dodaje, że nie ma zagrożenia co do dalszej budowy nowego terminala oraz innych obiektów.
W zaistniałej sytuacji Port Lotniczy Łódź wydał stosowne oświadczenie, którego treść jest poniżej.
Zarząd Portu Lotniczego Łódź informuje, że zaistniała sytuacja została spowodowana długotrwałym konfliktem Portu z firmą Remo-Bud będącym generalnym wykonawcą bazy paliw. Konflikt rozpoczął się w ubiegłym roku za kadencji poprzedniego Zarządu.
Konflikt dotyczy rzetelności rozliczeń polegającej na tym, że zarówno poprzedni jak i obecny Zarząd Portu zakwestionował zakres, jakość oraz wycenę wykonanych przez Remo-Bud prac. W świetle przedstawionych faktów i opierając się opinii prawnej informujemy, że złożenie wniosku o upadłość Portu przez firmę Remo-Bud jest całkowicie bezpodstawne. Poniżej przedstawiamy opinię prawną, która odzwierciedla nasze stanowisko.
„Roszczenia wysuwane przez firmę Remo-Bud są nieprawdziwe i noszą znamiona oszustwa - jest to próba doprowadzenia Zarządu Portu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez stosowanie bezprawnej groźby. Dodajmy: mieniem publicznym. Dlatego zgody na to nie ma i nie będzie.
Remo-Bud nie zgłosił swoich roszczeń do sporu sądowego, nie ma żadnego tytułu sądowego przeciwko Portowi. Firma ta prowadziła inwestycje na lotnisku, której nie zakończyła, nie zabezpieczyła, powodując szkody i zeszła z budowy. Do dnia dzisiejszego nie rozliczyła i nie zdała dokumentacji powykonawczej tych robót, które wykonała i zostały zapłacone. Bezpośrednim dowodem na zupełną bezzasadność wniosku jest treść zarządzenia sądu, żądającego od nas wykazania przesłanek upadłości
tj. m.in. spisu wierzycieli i wykazu tytułów wykonawczych i egzekucyjnych wystawionych przeciwko Portowi. Zarząd Portu podejmie decyzję co do dochodzenia od Pana Jędrzejczaka - Właściciela Remo-Budu - odszkodowania za szkody i krzywdę moralną, w postaci naruszenia wizerunku, jaką wyrządził Portowi swoim zachowaniem.
W obecnej chwili Zarząd Portu przygotowuje dokumentacje finansową i prawną, która ma na celu udowodnienie, że roszczenia wysuwane przez wykonawcę są całkowicie nieuzasadnione.
Źródło: Dziennik Łódzki, Port Lotniczy Łódź


