Na mieleckim lotnisku lądował "na brzuchu", czyli bez wysuniętego podwozia samolot szkolno-treningowy M26 Iskierka. Pilot jest ranny, został niezwłocznie przewieziony do szpitala.
Zdarzenie miało miejsce ok. godziny 9.25
Na miejscu pracują policjanci, zabezpieczają teren, gdzie doszło do wypadku Jego okoliczności będą badać eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
W samolocie była tylko jedna osoba.
Dwie godziny po zdarzeniu PZL Mielec rozesłał komunikat na temat zdarzenia. - W dniu 16 czerwca koło godziny 10.00 na lotnisku w Mielcu podczas lotów treningowych po kręgu doszło do twardego lądowania samolotu szkolno-treningowego M26 Iskierka, w wyniku którego samolot został uszkodzony. Pilot opuścił kabinę o własnych siłach, został przewieziony do szpitala na rutynowe badania. Nie stwierdzono żadnych obrażeń, po czym powrócił do pracy. Zostały powiadomione wszystkie niezbędne organy, m.in. Państwowa Komisja Wypadków Lotniczych, która już jest w drodze do Mielca w celu zbadania przyczyn wypadku – poinformowała Anna Karwacka, Public Relations Manager w PZL Mielec / a Sikorsky Company.
Pilot już wyszedł ze szpitala.
Stan mężczyzny jest dobry, nie wymaga hospitalizacji. Wykonano mu badania, nie stwierdzono złamań, obrażeń wewnętrznych. Został wypisany do domu – przekazała Aneta Dyka – Urbańska rzecznik prasowy Szpitala Powiatowego w Mielcu.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia na stronie hej.mielej.pl
PJ na podst. PAP, lublin.com.pl
Źródło: PAP, lublin.com.pl


