O wielkim szczęściu mogą mówić mieszkańcy niemieckiego miasteczka Stockstadt, które leży nad Menem. Prawdopodobnie w wyniku awarii silnika 45-letni samolot Cessna 150 F (znaki rejestracyjne N6619F) musiał lądować na ulicy szerokiej na 5 metrów, położonej między domkami jednorodzinnymi. Podczas lądowania zerwał z jednego dachu antenę satelitarną oraz uszkodził latarnie.
47-letniemu pilotowi oraz żonie nic poważnego się nie stało, są lekko ranni. Udało im się wysłać wiadomośc MAYDAY do kontrolerów lotów niedaleko Frankfurtu.
Na miejscu pracuje komisja, która ma na celu ustalenie dokładnej przyczyny wypadku. Ulica, na której awaryjnie lądował pilot została zamknięta na kilka dni. Straty oszacowano na 45 tysięcy Euro.
"To był spektakularny akt umiejętności ze strony pilota, by w takiej małej przestrzeni bezpiecznie wylądować" - mowił rzecznik lokalnej policji Michael Zimmer.
Wyczarterowany samolot leciał z Reichelsheim do Aschaffenburg.
Źródło: sky-watcher.pl, niemieckie media


