Na jednym z większych lotnisk w Europie, we Frankfurcie nad Menem rozpoczął się dziś drugi dzień strajku kontrolerów ruchu naziemnego. Odwołano 280 z 1082 lotów, czyli ponad 25%.
Do strajku, który rozpoczął się o 8 a zakończy o 22, przystąpiło ok. 200 pracowników służb kontroli ruchu naziemnego. Fraport, spółka, która zarządza lotniskiem zatrudniła personel zastępczy, lecz pasażerowie i tak muszą liczyć się z opóźnieniami oraz utrudnieniami.
Wczorajszego popołudnia siedmiogodzinny strajk spowodował odwołanie 172 z zaplanowanych 526 lotów, czyli ponad 30%. Przewoźnicy odwołują przeważnie loty krajowe i europejskie. Pasażerowie dotknięci strajkiem mają propozycję bezpłatnej zmiany rezerwacji bądź też bilety kolejowe.
GdF, niemiecki związek zawodowy kontrolerów ruchu naziemnego żąda znaczących podwyżek płacy oraz lepszych warunków pracy, wliczając w to skrócenie tygodniowego czasu pracy.
Fraport uznała, że żądania związków są zbyt wygórowane. Herbert Mai, dyrektor personalny w spółce, uważa, że ich spełnienie oznaczałoby faktyczne podwyżki płac nawet do 70%.
Źródło sky-watcher.pl na podstawie PAP
Foto: Paweł jakubowski / sky-watcher.pl


