Na łamach Gazety Wyborczej pojawił się ciekawy artykuł o możliwości modernizacji płockiego lotniska wraz z wybudowaniem na jego terenie Centrum Sportów Motorowych.
Na pewno nowe lotnisko przy ul. Bielskiej musi być obiektem wielofunkcyjnym, do wykorzystania np. przez fanów czterech kółek - mówi prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Firma Eurolinks przygotowała właśnie wstępne studium wykonalności lotniska. Nowego, ale w starym miejscu. Obiekt, w pierwszym etapie, kosztowałby 14 mln zł.
Dotychczas były jeszcze żywe pomysły jego przeniesienia poza miasto. Na przykład na teren gminy Łąck, gdzie znajduje się miejsce, które służyło za lotnisko w czasie II wojny światowej czy lądowisko helikopterów w trakcie powodzi na przełomie 1981 i 1982 roku. Były też pomysły, by zmienić lokalizację lotniska, ale w granicach administracyjnych Płocka i ulokować je na polach między Radziwiem a Górami. Dziś można już powiedzieć, że lotnisko Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej zostaje przy ul. Bielskiej w Płocku.
Ze studium wykonalności zapoznali się ratuszowi urzędnicy i radni z komisji inwestycji miejskich. Dokument stawia pytanie przede wszystkim o status lotniska. Czy ma być ono lotniskiem niepublicznym czy publicznym. Status lotniska niepublicznego ogranicza liczbę potencjalnych użytkowników.
Czytaj cały artykuł na łamach Gazety Wyborczej http://plock.gazeta.pl/plock/1,35702,10431923,Centrum_Sportow_Motorowych__wyscigi_samochodowe_na___.html#ixzz1aGpQvQPi
Źródło: Gazeta Wyborcza Płock
Foto: Paweł Jakubowski / sky-watcher.pl


