Jeden z dwóch Embraerów 175 czarterowanych od LOT-u otrzymał już rządowe, biało-czerwone malowanie. Jego zdjęcie możecie zobaczyć TU.
Embraer nie ma namalowanej na stateczniku pionowym szachownicy, która oznaczała by przynależność samolotu do lotnictwa wojskowego.
Potwierdza to zapowiedzi, że nowe maszyny dla VIPów będą czarterowane od LOT-u i pozostaną maszynami cywilnymi, obsługiwanymi przez mechaników narodowego przewoźnika. Co najistotniejsze, oznacza to, że za ich sterami zasiądą piloci cywilni, a nie tak jak dotychczas w samolotach rządowych, piloci wojskowi.
Wreszcie nowe maszyny dla władzy
Konieczność odmłodzenia floty samolotów, którym latają polskie ważne osobistości, była znana od wielu lat. Dopiero katastrofa w Smoleńsku nadała tej sprawie rozpędu, ponieważ wszystkie wcześniejsze próby pozyskania nowych maszyn upadały z powodu ograniczonych funduszy i sporów politycznych.
Teraz też dają o sobie znać ograniczenia finansowe, z powodu których samoloty będą tylko czarterowane (wypożyczane) przez MON od LOT-u.
Mniejszy, ale zdecydowanie nowszy
Embraer 175 jest konstrukcją lokującą się pomiędzy małymi a średnimi samolotami pasażerskimi. Mogą przewozić, w zależności od wersji, od 78 do 88 pasażerów na odległość około 3700 kilometrów. Mniejszy od TU-154 zasięg uniemożliwi nieprzerwane loty transatlantyckie.
Projektowanie samolotów rodziny Embraera rozpoczęto pod koniec XX wieku, a do produkcji weszły w 2002 roku. LOT był pierwszym odbiorcą tych samolotów na świecie w 2004 roku. Są to maszyny o wiele nowocześniejsze od dotychczas używanych Tupolewów 154 i Jaków 40. Reprezentują zupełnie inną epokę w konstrukcji samolotów pasażerskich.
Źródło: tvn24.pl


