Nie można lądować ani startować z jedynego kieleckiego lotniska w Masłowie. Działalność została zawieszona, ze względy na rażące naruszenie przepisów prawa lotniczego.
Taką decyzję podjął 1 marca prezes Aeroklubu Polskiego Jerzy Makula. - Zarzucono nam rażące łamanie prawa lotniczego, czyli wykonanie lotów i lądowań bez zgody kierującego ruchem lotniczym na wieży i innych odpowiednich procedur - przyznaje Krzysztof Kwapisz, prezes Aeroklubu Kieleckiego.
Zawieszenie lotniska obowiązuje do końca czerwca, ale Kwapisz uspokaja, że to tylko termin maksymalny. - Z mojego doświadczenia wiem, że taką sprawę rozwiązuje się w ciągu kilku dni - mówi.
Czytaj całość artykułu na stronie gazeta.pl
Źródło: gazeta.pl / dlapilota.pl


