Dwie osoby zginęły w wypadku lotniczym, do którego doszło we wsi Witowice Dolne (woj. małopolskie). - Awionetka rozbiła się podczas podchodzenia do lądowania - poinformował na antenie TVN24 Józef Rachtan ze straży pożarnej w Krakowie.
Maszyna nie zapaliła się, ale strażacy odpowiednio zabezpieczyli teren ponieważ z samolotu zaczęło ciec paliwo. Na miejscu jest także policja.
Do katastrofy doszło po pikniku lotniczym na lotnisku w Łososinie Dolnej (woj. małopolskie). Aeroklub Podhalański rozpoczynał świętowanie swoich 55 urodzin.
Jak mówił na antenie TVN24 Roman Matejewicz z Aeroklubu Podhalańskiego, ofiarami są najprawdopodobniej osoby, które przyleciały podziwiać pokazy lotnicze. - To był jeden z ostatnich odlatujących samolotów. Kierownik lotów zobaczył, że maszyna opada i w końcu zniknęła za wzgórzami otaczającymi lotnisko. Natychmiast zostały wysłane tam służby ratownicze. Najprawdopodobniej był to samolot na czeskich numerach - poinformował Matejewicz.
Zaznaczył, że do katastrofy doszło już po pikniku lotniczym. - Pokazy zakończyły się o godz. 17, a do wypadku doszło ok. godz. 19:30 - zaznaczył Matejewicz i dodał, że od momentu rozpoczęcia imprezy do jej końca nikt, oprócz pilotów, którzy latali w pokazie, nie mógł ani wylądować, ani wystartować z lotniska w Łososinie Dolnej.
Źródło: tvn24.pl

