Kolejny wypadek lotniczy w Małopolsce. Około 20. samolot Cessna T182T Skylane, o znakach rejestracyjnych SP-IKE uderzył w dom jednorodzinny w Nowej Hucie. - Wbił się centralnie w dach domu, tylko ogon wystaje - opisywał sytuację rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. Budynek stanął w płomieniach, jego mieszkańcy uciekli. Na pokładzie samolotu były prawdopodobnie cztery osoby.
Samolot spadł na ulicę Podstawie w dzielnicy domków jednorodzinnych.
- Prowadzimy akcję gaśniczą, na miejscu jest pięć zastępów. Nie mamy doniesienia o ofiarach, z tego co wiemy, to mieszkańcy domu uciekli. Nie ma zagrożenia dla okolicznych budynków - relacjonował Jarosław Piątek ze straży pożarnej w Krakowie.
Także rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak potwierdza, że mieszkańcy domu zdołali się uratować. Nie wiadomo, jaki jest los pasażerów. - To był lot prywatny. Wstępnie na pokładzie mogły być cztery osoby. Prawdopodobnie samolot wystartował z małego lotniska pod Krakowem - ten wypadek nie miał nic wspólnego z piknikiem lotniczym, to jakiś tragiczny zbieg okoliczności - dodał Nowak.
Z najnowszych informacji wynika, iż w samolocie były 4 osoby - w tym trójka dzieci. Wszyscy zginęli.
Pilotem był nowy dyrektor Aeroklubu Krakowskiego Tomasz Tarnopolski, który objął posadę 10 sierpnia br., czyli 11 dni temu.
Źródło: tvn24.pl

