Australijskie linie lotnicze Qantas wstrzymały ze skutkiem natychmiastowym wszystkie swoje loty - krajowe oraz międzynarodowe, czytamy w depeszy PAP. Ma to związek ze strajkiem pilotów i personelu naziemnego - oświadczył w sobotę na specjalnej konferencji prasowej w Sydney, szef Qantas, Alan Joyce. Sprawa jest bardzo poważna. Zainterweniował rząd Australii.
Loty mają zostać wznowione dopiero po osiągnieciu porozumienia przez zarząd Quantas oraz związki zawodowe pilotów i personelu naziemnego. Od poniedziałku pracownicy mają nie przychodzić do pracy. Ich wynagrodzenie nie będzie naliczane. Agencja AP podała postulaty pracowników - podwyżki oraz polepszenie warunków pracy. Obawiają się także, że ich stanowiska pracy będą przenoszone za granicę.
Według szacunków szefa Qantasa, koszt wstrzymania lotów to ok. 21 milionów dolarów dziennie. Odwołano 600 lotów.
Australijski minister infrastruktury i transportu Anthony Albanese jest bardzo zaniepokojony całą sytuacją, gdyż decyzja zarządu jest bardzo niekomfortowa dla całego narodu australijskiego. Oświadczył również, że rząd podejmuje bardzo pilne działania, aby rozwiązać ten konflikt.
Źróło: Na podstawie depeszy PAP, Paweł Jakubowski
Foto: Paweł Jakubowski / sky-watcher.pl


