W dniu dzisiejszym organizatorzy Międzynarodowych Pokazów Lotniczych w Radomiu poinformowali, iż w tym roku nie będzie można wnosić na teren pokazów własnej wody (zarówno w szklanych, jak i plastikowych butelkach - przyp. redakcja). Informacja ta wywołała wielką falę oburzenia i krytyki w lotniczym świecie. Na facebook'owym profilu widnieją wpisy, które ukazują wielkie niezadowolenie oraz rozgoryczenie ludzi.
Anna Rudnicka z wydziału prasowego Dowództwa Sił Powietrznych doprecyzowuje, że z uwagi na panujące upały pracownicy ochrony będą mogli przepuścić z własną wodą dzieci lub osoby starsze, ale ma nie być to regułą. Przy okazji Pani Anna przedstawiła ceny napojów na terenie AirShow, które według organizatora są umiarkowane, a mianowicie: woda Veroni 1,5 l będzie kosztowała 5 zł, napoje gazowane (Coca-Cola, Fanta, Sprite itp.) 0,5 l - 5 zł, napój Roko 0,4 l - 4 zł. Podsumowując ceny napojów szybko można przeliczyć, że litr np. Coca-Coli będzie kosztował 10 zł. Czy to umiarkowana cena - dla osoby, która sama idzie na pokazy lotnicze? Zapewne tak, ale dla całej, np. 4 osobowej rodziny jest już inaczej.
Do całego 'wodnego' zamieszania włączył się także producent napojów Veroni Mineral, który zapewne obawia się o utratę dobrego wizerunku. Poniżej oświadczenie producenta, które zamieścił również na facebooku:
Oczywiście potwierdzamy że jesteśmy firmą zaopatrującą Pokazy lotnicze Air Show 2013 w napoje i wodę, jednak zapewniamy, że nie mamy wpływu na warunki organizacyjne ustalone przez Wojsko i podyktowane zapewne kwestiami bezpieczeństwa, które stosowane są na wielu imprezach masowych, meczach, koncertach itd.(również na wcześniejszych pokazach Air Show). Na takie względy organizacyjne producent napoju tym bardziej nie ma wpływu.
Oświadczamy że jako producent wody Veroni Mineral nie mamy żadnego wpływu na ceny naszych produktów podczas tegorocznego Air Show w Radomiu, ani żadnej innej imprezie.
Cena jest inwidualną kwestią organizatorów czy też podmiotów cateringowych, a my z pozycji producenta poprzez względy prawne nie możemy wpływać na jej regulacje.
Wielu pasjonatów lotnictwa za przykład podają pokazy lotnicze na Węgrzech, w Czechach czy też w Danii. Tam można wnosić własną wodę, co więcej - często w dni upalne rozdawana jest za darmo. Niektórzy z fanów lotnictwa deklarują wręcz, że z uwagi na zaistniałą sytuację pokazy będą oglądać zza płotu lotniska, a nie z terenu imprezy.
Prezydent Miasta Radomia Andrzej Kosztowniak dziś w godzinach popołudniowych zabrał głos w sprawie "wodnego zamieszania". Na jego facebookowym profilu możemy przeczytać: „Wprowadzone zasady wnoszenia i dystrybucji napojów podczas Air Show 2013 uważam za nie najlepsze. Będziemy rozmawiać z wojskiem o możliwości zmiany regulaminu. Też jestem tymi rozwiązaniami zaskoczony. Mam nadzieję, że uda się je zmienić ”. Dalej w komentarzach prezydent również odniósł się do sprawy pisząc: „Pojawiło się wiele negatywnych opinii w Internecie atakujących Miasto za zaistniała sytuację. Jesteśmy współorganizatorem imprezy, ale przyjęte rozwiązania w zakresie dystrybucji napojów nie były z nami konsultowane.”
Co myślicie o całym wodnym zamieszaniu? Wybieracie się na AirShow do Radomia? Podzielcie się swoimi opiniami: pawel.jakubowski@sky-watcher.pl lub na portalu facebook
My mamy nadzieję, iż zapiswpis regulaminu pokazów §3 pkt.10 "Zabrania się wnoszenia jakichkolwiek napojów na teren Pokazów." zostanie zmieniony.
Źródło: sky-watcher.pl
Foto: Paweł Jakubowski


