Samoloty mogą nie tylko tworzyć dziwne otwory w chmurach, ale również wywoływać opady deszczu lub śniegu. I to bez żadnych środków chemicznych - informuje serwis canada.com.
Amerykańscy meteorolodzy z National Center for Atmospheric Research twierdzą, że wystarczy, by samoloty kilkakrotnie przeleciały tą samą "ścieżką" przez chmurę, by wywołać opady deszczu lub śniegu. Wywoływanie deszczu nie jest jednak aż tak proste, jakby się wydawało. Samolot musi bowiem "zasiewać" odpowiednią chmurę. Muszą się w niej znajdować mocno schłodzone cząsteczki wody - nawet do temperatury -34 stopni Celsjusza!
Gdy w taką chmurę wlatuje samolot, jego śmigła bądź skrzydła mocno "rozpychają" powietrze. To powoduje, że kropelki zamarzają i opadają.
Info: canada.com

