Niezidentyfikowany samolot bezzałogowy rozbił się w Mogadiszu, stolicy Somalii. Maszyna spadła niedaleko libijskiej ambasady. Według anonimowego przedstawiciela sił bezpieczeństwa rządu Somalii, szczątki zostały szybko zabrane przez żołnierzy Unii Afrykańskiej i "niezidentyfikowanych" osobników.
Nikt oficjalnie nie poinformował o wypadku. Informator Voice of America nie był w stanie określić, do kogo należała rozbita maszyna, ani co robiła nad stolicą Somalii.
Prawdopodobnie był to bezzałogowy samolot zwiadowczy USA. Niepotwierdzone informacje mówiły, iż Amerykanie już od dłuższego czasu prowadzą misje rozpoznawcze nad terenami Somalii opanowanymi przez radykalne islamskie bojówki al-Shabab. Pojawiały się również doniesienia o operowaniu nad upadłym krajem maszyn sił specjalnych USA, w tym zmodyfikowanych Herkulesów, wykorzystywanych do ataków na cele lądowe.
Czytaj więcej na tvn24.pl
Źródło: Voice of America / tvn24.pl
Foto: USAF


