Pierwszy na świecie międzynarodowy lot samolotu napędzanego energią słoneczną za nami. Solar Impulse wystartował w Szwajcarii i po 13 godzinach wylądował w Belgii. Wszystko to w piątek 13. - Kocham tę datę - cieszył się po wylądowaniu współautor projektu Andre Borshberg.
Radości po udanym locie nie mógł też opanować drugi z liderów projektu, Bertrand Piccard. - Zrobiłeś to niemal dokładnie w 13 godzin, w piątek 13, "13" to moja ulubiona liczba, więc to było do przewidzenia - mówił do swojego kolegi.
Samolot wystartował w piątek rano z Payerne, miasta w zachodniej Szwajcarii i po 13-godzinnym locie w międzynarodowej przestrzeni powietrznej wylądował w Brukseli. Głównym celem lotu było pokazanie, że możliwe są międzynarodowe rejsy bez emisji spalin. Na razie jednak Solar Impulse nie może rywalizować z komercyjnymi odrzutowcami. Ustępuje im zarówno pod względem ilości pasażerów zabieranych na pokład, jak i prędkości. W piątek jego średnia wyniosła 70 km/h.
Czytaj więcej: tvn24.pl
Źródło: tvn24.pl / Reuters
Foto: Matth1 / Wikipedia


