Operacja w Libii obnaża słabości nowego samolotu.
Najdroższe myśliwce Europy, brytyjska wersja euromyśliwca Typhoon, nie sprawdziły się nad Libią. Mają one stale klopoty z częsciami zamiennymi, uzbrojeniem i pilotami.
Dane na temat samolotów typu Typhoon ujawniła brytyjska parlamentarna Komisja Wydatków Publicznych. Warte po 80 mln funtów maszyny przez długi czas były unieruchomione z braku części. Gdy wprowadzono je do akcji w Libii, nie były w stanie atakować celów naziemnych. Dopiero dwa dni temu jednemu z Typhoonów udało się zniszczyć dwa czołgi Kaddafiego.
Produkowane przez międzynarodowe europejskie konsorcjum Typhoony to najdroższe samoloty myśliwskie na świecie. Bliźniacze myśliwce typu Rafael produkowane przez Francję są dwa razy tańsze. Również szwedzkie Gripeny i amerykanskie F-18 są o wiele tańsze od Typhoonów.
Na podstawie gazeta.pl

