W dniu przejęcia Gatwick nowi właściciele zapowiedzieli poważne zmiany w nastawieniu personelu lotniska do klientów. - Pasażerowie za długo cierpieli z powodu grubiańskiego traktowania ich przez pracowników ochrony – twierdzi zarząd Global Infrastructure Partners cytowany przez serwis goniec.com, który pisze o sprawie.
Fundusz inwestycyjny GIP przejął Gatwick w piątek. Nowi właściciele podlondyńskiego lotniska zapłacili firmie BAA 1,5 mld funtów. Już pierwszego dnia dyrekcja GIP określiła swoje priorytety.
Szybkość odprawy jest bardzo ważna, ale równie ważny jest sposób, w jaki się ona odbywa – mówi dla "Evening Standard" Andrew McCallum, rzecznik lotniska. - Oczywiście, musimy stosować się do przepisów ministerstwa transportu, ale możemy to robić w znacznie większym stopniu skoncentrowani na potrzebach pasażerów. Mowa o etosie, o uprzejmości, o spojrzeniu oczami klienta na podróż, która jest przed nim. Ostatnią rzeczą, jaką powinniśmy im oferować, to uciążliwa i nieprzyjemna odprawa.
Szkolenia dla setek pracowników rozpoczną się w nowym roku. Nowy szef lotniska Stewart Wingate zapowiada, że "uprzejma rewolucja" będzie pierwszym krokiem do przekonania większej liczby pasażerów do wyboru Gatwick zamiast Heathrow.
Źródło: onet.eu / goniec.com

