Na wrocławskim lotnisku pojawili się pomarańczowi agenci. Pomagają pasażerom w każdej sytuacji. Można ich rozpoznać po pomarańczowych koszulkach z napisem "need help".
Pomarańczowi są dobrze widoczni dla pasażerów. Podróżni mogą ich bez trudu odnaleźć. - Port Lotniczy we Wrocławiu jako pierwszy w Polsce wprowadził tego typu służby wyposażone w tak szerokie uprawnienia - mówi Tomasz Lenart, kierownik obsługi pasażerskiej Portu Lotniczego Wrocław. - Są tak przeszkoleni i zdobywają takie uprawnienia, by móc być obecnym w każdym miejscu portu lotniczego, gdzie znajdują się pasażerowie. W mgnieniu oka przemieszczają się z jednego miejsca w drugie.
Co należy do zadań specjalnych agentów? Kierują pasażerów do odpowiednich punktów odpraw, pomagają straży granicznej w przygotowaniu podróżnych do kontroli. - Na przykład mówią pasażerom, że podczas kontroli bagażu podręcznego należy wyjąć z niego telefon komórkowy, laptop itd. - tłumaczy Tomasz Lenart. - Dzięki przekazaniu prostych informacji chwilę przed kontrolą bezpieczeństwa, przebiega ona znacznie szybciej i sprawniej.
Pomarańczowi pomagają również osobom niepełnosprawnym i towarzyszą im podczas całego pobytu na lotnisku. Starają się odpowiedzieć na każde zadane pytanie.
Podstawowym wymogiem dla osób starających się o stanowisko młodszego agenta obsługi pasażerskiej jest znajomość języka angielskiego. Mile widziane jest także posługiwanie się drugim językiem obcym. Kandydat musi być cierpliwy i życzliwy dla pasażerów. Znaczenie ma także miła aparycja.
"Pomarańczowymi" często zostają ludzie młodzi. - Wrocławskie uczelnie chętnie współpracują z Portem Lotniczym w ramach praktyk dla swoich studentów - mówi Tomasz Lenart. - Są one o tyle ciekawe, że nie opierają się wyłącznie na teorii, ale pozwalają przyjrzeć się funkcjonowaniu portu lotniczego "od kuchni". Praca w charakterze" pomarańczowych" daje także możliwość bezpośredniego kontaktu z pasażerami.
Źródło: Port Lotniczy Wrocław


