
Marszałek przejął od państwa port lotniczy w Babimoście warty 30 mln zł. Plany ma ambitne: móc przyjąć pół miliona pasażerów, trzy trasy krajowe i dwie zagraniczne
Podpisy pod dokumentami złożyli w czwartek marszałek Marcin Jabłoński i wojewoda Helena Hatka. Formalnie więc port jest własnością samorządu lubuskiego, o co starano się od pięciu lat. Prace nabrały tempa wiosną. Powstała wówczas spółka Lotnisko Zielona Góra/Babimost.
Lotnisko w Babimoście to tzw. port z potencjałem. Jest czynne całą dobę. Można tu dolecieć w nocy. Leży na przecięciu dwóch rozbudowywanych szlaków komunikacyjnych. Za trzy lata można będzie do niego dojechać autostradą A2 oraz drogą ekspresową S3. Z portu można dolecieć do większości europejskich stolic, nawet niedużym samolotem. Dobre warunki techniczne Babimost zawdzięcza wojskowej przeszłości. Mogą tu lądować nawet najcięższe samoloty o rozpiętości skrzydeł do 52 metrów. - W 1987 r. rozpoczęła się modernizacja. Powstały drogi dojazdowe i betonowy pas startowy. Stąd tak dobre parametry lotniska - wyjaśnia Ryszard Dobrowolski, dyrektor portu.
Czytaj całość artykułu na stronie gazeta.pl
Źródło: gazeta.pl / dlapilota.pl
Foto: Port Lotniczy Zielona Góra Babimost


